sobota, 1 listopada 2014

Templariusze w Polsce

(Enzo Valentini. Stroria segreta dei Templari. Rzym: Newton Compton Editori, 2014, s. 95-97.)

Niewiele wiadomo na temat posiadłości tempariuszy w Europie Wschodniej, szczególnie w krajach bałtyckich, które znajdowały się pod wpływami zakonu krzyżackiego i zakonu kawalerów mieczowych. Choć brakuje dokładnych informacji na temat ich siedzib w Inflantach, istnienie na tym obszarze świątyni jest pewne począwszy od lat 20. trzynastego wieku, czyli jeszcze przed pojawieniem się tu zakonu krzyżackiego, już działającego, jednak na razie w Ziemi Świętej.
W Polsce Zachodniej templariusze osiedlali się wzdłuż Odry i granicy ze Świętym Imperium Rzymskim, w wioskach i na terenach nadanych im przede wszystkim przez księcia Władysława Odonicza i Barnima I, księcia szczecińskiego i pomorskiego.
Na północy, w stronę Morza Bałtyckiego, znajdowały się posiadłości w Bani, Kunowie, Lubanowie, Baniewicach, Swobnicy, Piasecznie, Rurce, bardziej na południe – komandoria w Chwarszczanach, z podległymi jej miejscowościami: Dargonomyślem, Oborzanami, Cychrami i być może Sarbinowem. Bardziej prawdopodobne jednak, że ta ostatnia pozostawała pod wpływem komandorii w Tempelhof, jedynej siedziby polskiej znajdującej się na zachód od Odry (współcześnie jednej z dzielnic Berlina niedaleko Lietzen).
Wszystkie komandorie polskie, założone niemal w tym samym okresie, prezentują podobieństwa konstrukcyjne, szczególnie budowle religijne, które wzniesiono w drugiej połowie XIII wieku. Naśladują one podobny schemat: zostały wybudowane na planie prostokątnym, a ich mury są granitowe. To właśnie dzięki użytemu materiałowi kaplica w Rurce zdołała przetrwać najazd bandy chłopskiej z Barnkowa, która w 1373 roku spaliła większość budynków komandorii i wykradła konie, bydło i owce.
Znajdujące się w strefie międzynarodowych konfliktów, posiadłości templariuszy ponosiły szkody podczas wojen, które wybuchały w kolejnych po rozwiązaniu zakonu stuleciach: od wojny polsko-krzyżackiej (1519-1521), do tej trzydziestoletniej (1618-1648), od siedmioletniej (1756-1763), do II wojny światowej. Odbudowywane kościoły niszczono, by potem znów je zrekonstruować: to dlatego z budowli prawie zawsze pozostają tylko oryginalne mury. Modyfikacje i doróbki wykonywano z drewna i czerwonych cegieł.
W ostatnich dziesięcioleciach zaprezentowano różne projekty, które mają na celu rewaloryzację zakonu templariuszy na terenie Polski, wśród nich stworzenie Szlaku Templariuszy. Prace restauracyjne i konsolidacyjne w Rurce doprowadziły do odkrycia średniowiecznego cmentarzyka z trzydziestoma dwoma nagrobkami, zaś w Chwarszczanach kosnerwatorzy usiłują ratować średniowieczne malowidła, które z powodu różnic temperatur wewnątrz i na zewnątrz grożą odpadnięciem od ścian.
Większość dóbr templariuszy, podobnie jak w innych państwach, przejęli joannici, którzy nierzadko dokonywali przeróbek, jak nastąpiło w przypadku kaplicy w Rurce, która, opuszczona w XVI wieku, przez długi czas była używana jako gorzelnia. W Swobnicy natomiast joannici wybudowali ogromy zamek na planie kwadratowym, z ceglanymi murami i wielką cylindryczną wieżą. W 1680 roku budowla została sprzedana margrabiom brandenburskim, którzy przekształcili ją w barokową rezydencję. Zamek, przechodząc z rąk do rąk właścicieli prywatnych, którzy nie dbali o jego utrzymanie, jest w stanie postępującego niszczenia.
Spośród polskich kaplic tempariuszy swoją wielkością wyróżnia się ta w Chwarszczanach (niem. Quartschen), wzniesiona w 1290 roku na pozostałościach poprzedniej budowli. Jej obecny wygląd jest rezultatem kolejnych transformacji. Jest to wielki budynek na planie prostokątnym, wybudowany na antycznym granitowym fundamencie. Ceglane ściany opinają masywne przypory, fasadę zaś okalają dwie cylindryczne wieże zwieńczone kopułami. Ponad kamiennym portalem można dostrzec trzypolowe, zamurowane obecnie, okno. Na szczycie znajduje się niewielka dzwonnica. Przestronne, trzyprzęsłowe wnętrze kaplicy przykryte jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym, a światło wpada do niego przez dwupolowe, ostrołukowe okna.
Rangę Chwarszczan podkreśla fakt, że ich komandor, Bernhard von Eberstein, pod koniec XIII wieku sprawował funkcję preceptora zakonu na Polskę, Nową Marchię, Czechy i Morawię. Natomiast w 1286 roku Otto VI, przedstawiciel dynastii askańskiej, już jako margrabia brandenburski wybrał tę komandorię, aby wstąpić do zakonu templariuszy. Pozostał tam jednak tylko trzy lata. W 1289 roku zdjął biały płaszcz z czerownym krzyżem, by zostać zakonnikiem cystersów w opactwie Lehnin, gdzie zmarł w 1303 roku (we wnętrzach klasztoru wciąż można zobaczyć jego płytę nagrobną).   

1 komentarz: